Szczegółowość wywiadu przedoperacyjnego

Michał Badowski04 września 2017Komentarze (0)

    Zdzisław N. domagał się zasądzenia  od Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego kwoty 200.000 złotych tytułem zadośćuczynienia pieniężnego oraz renty po 800 złotych miesięcznie tytułem zwiększonych potrzeb i zmniejszonych widoków na przyszłość. Okoliczności sprawy były następujące.

   Na przełomie kwietnia i maja 2005 roku powód leczony był na Oddziale Dermatologii pozwanego szpitala z powodu oparzeń chemicznych podudzi. Zdiagnozowano wówczas u powoda owrzodzenie pięt. Badanie bakteriologiczne wskazały na występowanie w owrzodzonych miejscach szczepu gronkowca złocistego MSSA. Leczenie przyniosło poprawę stanu pacjenta, który jednak 5 maja 2005 roku samowolnie opuścił szpital. W związku z tym został dyscyplinarnie wypisany, a leczenie nie zostało zakończone. Z uwagi na przewlekłe dolegliwości bólowe, powód został skierowany do pozwanego Szpitala na zabieg endoprotezoplastyki lewego kolana. Został przyjęty 16 sierpnia 2005 roku. Poinformował, że był wcześniej leczony na Oddziale Dermatologicznym z powodu poparzenia chemicznego obu podudzi. Lekarze nie stwierdzili na ciele powoda śladów występowania gronkowca. Nie zwrócili się o historię choroby z Oddziału Dermatologicznego. W dniu 23 sierpnia 2005 roku została przeprowadzona operacja kolana, zaś w dniu 9 września 2005 roku powód został wypisany ze szpitala. Zalecono zmiany opatrunku w Poradni Specjalistycznej. Następnie w dniu 9 grudnia 2005 roku powód został ponownie przyjęty na Oddział Ortopedyczny z powodu stanu zapalnego rany i wycieku ropy z okolic kolana. W wyniku badań bakteriologicznych wyhodowano u powoda szczep gronkowca złocistego MSSA. Powód był kilkakrotnie poddawany zabiegom operacyjnym. Powtarzający się stan zapalny wywołany gronkowcem doprowadził do usunięcia endoprotezy stawu kolanowego. Po zabiegach powód mógł poruszać się o kulach,  jednak wymagał opieki drugiej osoby.

   Sąd Okręgowy uznał, że personelowi medycznemu pozwanego Szpitala nie można przypisać błędu w sztuce lekarskiej ani zaniedbań w opiece nad powodem. Mogło dojść u niego do reaktywacji utajonego zakażenia gronkowcem. W wywiadzie powód nie podał, że stwierdzono u niego zakażenie, bo sam o tym nie wiedział. W chwili przyjęcia powód nie miał objawów zakażenia. Lekarze nie mogli pouczyć powoda o ryzyku uaktywnienia się gronkowca po operacji, bo nie wiedzieli o tym, że powód jest nim zakażony. Wcześniejsze zdiagnozowanie u powoda bakterii gronkowca nie stanowiłoby przeciwwskazania do wykonania zabiegu. Nie zostało też w ocenie sądu wykazane, że powód został zainfekowany gronkowcem w szpitalu pozwanego. Dlatego Sąd Okręgowy oddalił powództwo wobec baku przesłanek z art. 415 k.c. w zw. z art. 445 § 1, 444 § 2 k.c.

   Sąd Apelacyjny rozpoznając środek odwoławczy wywiedziony przez powoda zwrócił uwagę na to, że zasadniczą kwestią sporną stał się brak właściwego pouczenia powoda o groźbie powikłań. Oceniając w tej sprawie zachowanie lekarza przeprowadzającego wywiad z powodem, Sąd wskazał, że nie było przesłanek aby przypuszczać, że pobyt powoda na Oddziale Dermatologicznym miał związek z zakażeniem. Powód był przyjęty na ten oddział w związku z poparzeniem chemicznym podudzi. Rany oparzeniowe były wyleczone. Samowolne opuszczenie Oddziału Dermatologicznego uniemożliwiło powodowi zapoznanie się z wynikami badań i zasygnalizowanie lekarzowi przeprowadzającemu wywiad, że zachodzi potrzeba sprawdzenia tych wyników przed operacją. Wobec tego brak było danych, aby u powoda podejrzewać występowanie zakażenia bakterią gronkowca. W pozwanym Szpitalu została przeprowadzona kontrola Najwyższej Izby Kontroli pod kątem zakażeń. Jej wynik był bardzo pozytywny dla Szpitala. Z tych wszystkich względów Sąd Apelacyjny uznał, że lekarz przeprowadzający wywiad z powodem przed operacją nie dopuścił się czynu niedozwolonego w postaci nieustalenia występowania u powoda gronkowca złocistego i niepouczenia powoda o potencjalnych powikłaniach mogących w związku z tym wystąpić.

   Oddalając skargę kasacyjną powoda w wyroku z dnia 16 listopada 2011 roku sygn. akt V CSK 539/10 Sąd Najwyższy podkreślił, że przy ocenie zachowania lekarza przeprowadzającego wywiad z pacjentem należy mieć na uwadze, iż chodzi o zebranie takich informacji, które mogą mieć w jakimkolwiek stopniu wpływ na zabieg operacyjny, któremu miał być poddany powód. Z wywiadu, jaki został przeprowadzony z powodem wynikało jedynie, że przebywał na Oddziale Dermatologii w związku z oparzeniem chemicznym podudzi. W badaniu lekarskim potwierdzone zostało wyleczenie z oparzenia. Pochodzące od pacjenta informacje pozostawały bez związku z zabiegiem operacyjnym kolana. Powód nie wykazywał również żadnych objawów zakażenia. W wywiadzie powód nie podał, że samowolnie opuścił szpital. Z dowodów z opinii biegłych nie wynika, aby stwierdzony w badaniu lekarskim stan zdrowia powoda wymagał przeprowadzenia dodatkowych badań w kierunku zakażenia bakterią gronkowca. Nie bez znaczenia miały wyniki kontroli NIK.

    Z art. 4 ustawy o zawodzie lekarza wynika obowiązek wykonywania zawodu lekarza zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi metodami i środkami zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami etyki zawodowej oraz z należytą starannością.

   Przez należytą staranność należy rozumieć staranność w stopniu wyższym od wymaganej w życiu codziennym, zaś w przypadku lekarza chodzi tu o obiektywnie istniejący wzorzec postępowania obowiązujący każdego lekarza w tym samym stopniu. O zawinieniu lekarza może decydować nie tylko zarzucenie mu niewystarczającej wiedzy i umiejętności praktycznych, ale również niezręczność i nieuwaga podczas wykonywanego zabiegu.

   W świetle przywołanego orzeczenia, w sytuacji gdy brak jest danych uzasadniających zakażenie bakteryjne, nie można postawić lekarzowi zarzutu braku należytej staranności wyrażającego się w zaniechaniu sprawdzenia dokumentacji lekarskiej dotyczącej konkretnego pacjenta, zgromadzonej na innym oddziale tego samego szpitala, która według wiedzy lekarza opartej na informacjach pacjenta nie dotyczyła okoliczności mających wpływ na dany zabieg operacyjny. Konsekwentnie nie można postawić personelowi szpitala zarzutu niepoinformowania pacjenta, w ramach możliwości wystąpienia powikłań zapalnych, także o możliwych powikłaniach związanych z przebytym wcześniej zakażeniem bakteryjnym.

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: